Imieniny obchodzą:

Cyprian, Euzebiusz, Justyna, Łękomir.


Rowerzyści na chodnikach. Można czy nie można?

Nasz czytelnik, Sławomir G., poruszył ważny temat: rowerzyści jeżdżący chodnikami. – Jest to zagrożenie zarówno dla pieszych i rowerzystów. Policja ma to w nosie, woli się czaić z radarem na Zielonce – napisał do redakcji. Przyjrzyjmy się tej sprawie.

jak-jezdzic-rowerem-po-chodniku-a-jak-po-ulicy_352099

 

List czytelnika

„Rowerzyści na chodnikach to zagrożenie zarówno dla pieszych i rowerzystów. Problemem dla mnie jest sytuacja, bardzo typowa, kiedy idąc np. ulicą Rynkową w godzinach popołudniowych muszę schodzić z drogi rowerzyście, albo dwóm jadącym obok siebie. W tym czasie na drodze nie ma żadnego samochodu, wie Pan dobrze że ruch na tej ulicy, poza sobotnim przedpołudniem, jest minimalny. Podobnie na wielu innych w Teresinie. Albo rowerzyści jadący po chodniku przy Szymanowskiej, szczególnie po stronie banku, szczególnie w sobotę przed południem. Albo sytuacja w której żona, idąc rano do pracy słyszy nagle za sobą : „ja p….lę”, a po odwróceniu widzi dwóch gimnazjalistów jadących za nią po chodniku,  ulica była oczywiście pusta. Albo rowerzysta na chodniku w Paprotni, jedzie po drodze dla pieszych mimo, że po drugiej stronie ulicy jest ścieżka rowerowa. Prawdziwym smaczkiem jest dla mnie sytuacja z ostatniego wtorku, kiedy skręcając samochodem z  Zielonej w Lipową zobaczyłem rowerzystę który jadąc Lipową od lasu ( po chodniku oczywiście) najpierw przejechał mi przed nosem po pasach dla pieszych, a potem wjechał na wąski chodniczek obok komisariatu i pojechał nim w kierunku Urzędu Gminy. Wszystko to odbyło się na oczach policjanta który w tym momencie wychodził z komisariatu. Pewnie patrzył w tym czasie czy aby na pewno mam zapięte pasy. Myślę, że potrzebna jest akcja informacyjna, bo z rozmów jakie na ten temat przeprowadziłem wynika, że ludzie po prostu nie wiedzą kiedy można, a kiedy nie można jeździć rowerem po chodniku. Pozdrawiam, Sławomir G.”

 

Potrącenie nauczyciela

No i niestety mamy przykry incydent, mam nadzieję że nic poważnego się nie stało. 2 czerwca rano w okolicach Szkoły Podstawowej w Teresinie dziewczyna z 6 klasy jadąc po chodniku potrąciła nauczycielkę. Karetka zabrała ją na badania, nie wiem co się stało, ale sprawa wyglądała poważnie. Najgorsze jest jednak to, że większość świadków zdarzenia i osób je komentujących uważa, że po chodniku „podobno” można jeździć rowerem. Pozdrawiam, Sławomir G.”

 

Regulacje prawne

Generalna zasada brzmi: rowerem po chodniku jeździć nie wolno (artykuł 26 Prawa o Ruchu Drogowym). Od tej zasady istnieją jednak trzy wyjątki. Rowerzysta może jechać po chodniku gdy: 

-jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu lub

-podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub

-są spełnione jednocześnie trzy warunki:

chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,

ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym),

brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego.

 

Jazda na rowerze z dzieckiem do lat 10 w przyczepce po chodniku

Od maja 2011 roku przewożenie dzieci w przyczepkach na rowerze jest legalne. Pojawia się zatem pytanie czy mamy prawo jechać rowerem po chodniku ciągnąc za sobą przyczepkę, w której jest dziecko do lat 10. Niestety paragraf, który mówi o opiece nad dzieckiem nie ma tutaj zastosowania. punkt 5 artykułu 33 ustęp 1 mówi, że rowerzysta może jechać rowerem po chodniku gdy:

-opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;

Kluczowe tutaj jest stwierdzenie „kierującą rowerem”. Dziecko siedzące w przyczepce nie kieruje rowerem. Z tego wynika, że: z dzieckiem w przyczepce możemy jechać jedynie po jezdni, lub ścieżce rowerowej.

 

Zdrowy rozsądek

Warto przestrzegać prawa i nie jeździć po chodniku rowerem i nie stwarzać zagrożenia dla pieszych. Tym bardziej, kiedy jest dużo miejsca na ulicy. Warto też jednak mieć na uwadze swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Jadąc rowerem pewniej czujemy się na chodniku, ale jeśli już wjedziemy na niego wjedziemy, to przede wszystkim zwracajmy uwagę na pieszych. Cały ten temat to niestety często wybieranie mniejszego zła. Jeżdżąc rowerem po chodniku nie zachowujemy się przepisowo, ale dbamy o swoją wygodę i bezpieczeństwo.

 

 

 

3 odpowiedzi na „“Rowerzyści na chodnikach. Można czy nie można?””

  1. Weronika pisze:

    Śmieszą mnie ludzie, którzy stwarzają niepotrzebne problemy. Ludzie jeździli, jeżdżą i beda jeździć po chodnikach, ponieważ jest to bezpieczniejsze, niz jazda po ulicy, gdzie kierowcy zamiast jeździć 50km/h, najcześciej przekraczają prędkość. Nic dziwnego ze ludzie sie boją. A skoro tak, to prosze w całej gminie ustawić nam drogi dla rowerów lub wyznaczone trasy dla rowerzystów. A jesli Szanowny Pan ma problem zeby zmieścić sie na chodniku z rowerzystą, ktory jedzie grzecznie i dzwoni dzwoneczkiem zeby troszeczkę sie przesunąć… To ma Pan problem ;))

  2. aga pisze:

    Ja mam małe dziecko i niestety czasami nie mieszczę się na chodniku z rowerzystą (np. na ul.Szymanowskiej, obok banku). Szczególnie w soboty, kiedy osoba na rowerze na kierowniku ma kilka siatek z zakupami. Chodnik jest dla pieszych a nie dla rowerów. Czasmi zdarza się, że rower jest w tak opłakanym stanie, że nie ma dzwoneczka do dzwonienia..

  3. Atena pisze:

    no cóż, są tacy co jeżdża nie tylko na chodniku ale po alkoholu na tym chodniku… mimo ostrych kar (wycyztałem że to nawet utrata prawka na pół roku jak tu: http://www.eporady24.pl/jazda_rowerem_pod_wplywem_alkoholu,pytania,6,64,7081.html ) trudno wykazać poprawę. a wystarczy szczypta rozumu i po problemie…

Skomentuj Atena

KALENDARZ

wrzesień 2022
P W Ś C P S N
« gru    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Gmina TERESIN – BIP

BIP Teresin

DODAJ OGŁOSZENIE DROBNE – MAX. 60 ZNAKÓW – ZA DARMO

Facebook